Wychowanie staffika

Naukę podstawowych zasad posłuszeństwa najlepiej zacząć z psem już w momencie kiedy do nas trafia. Jeżeli szczeniaka nauczysz, że kontakt z Tobą jest najważniejszy i najciekawszy, zupełnie inaczej będzie się rozwijał i dojrzewał. Tylko pies który ma motywację i chęć współpracy z człowiekiem jest wspaniałym towarzyszem.

Dlatego musisz znaleźć takie zabawy, które sprawiają Twojemu psu największą frajdę. Może to być piłka i zabawy chwytakiem lub sznurkiem, a można również wykorzystać wrodzone łakomstwo staffika. Perspektywa możliwości zdobycia nagrody sprawia, że bardzo angażują się w to co robią. I tak drobnymi kroczkami, z pomocą zabaw, można wpoić psu podstawowe zasady wychowania. Wymagania wprowadzasz stopniowo, zawsze tą samą komendą, tym samym tonem głosu. Musisz być zrozumiały, cierpliwy i konsekwentny. Pies, o wiele lepiej się czuje i potrafi odnaleźć w każdej sytuacji, gdy wie jak ma się zachować.

Niezrozumienie, niekonsekwencja, brak reguł sprawia, że pies zaczyna się gubić w naszym świecie. Może stać się nerwowy, agresywny, tchórzliwy. Twoją rolą jest pokazać psu jaki jest ,,ludzki świat'' i jakie zasady w nim obowiązują.

Każdemu wydaje się, że być konsekwentnym to nic trudnego. Niby tak, ale staffik zawsze będzie się starał znaleźć na Ciebie metodę. Najlepiej wychodzi mu udawanie, że to, co od niego żądasz jest na pewno skierowane do kogoś innego. Doskonale wiedząc o co Ci chodzi, może twoje polecenia ignorować (z perfidnym uśmiechem i machaniem ogona ) . Cecha ta może mu pozostać na całe życie, jeżeli nie będziesz potrafił być bardziej uparty, niż on.

Żaden pies, tak jak bull nie potrafi pokazać Ci, że to, czego od niego żądasz, akurat w tej chwili nie jest konieczne do wykonania. Musisz wtedy zachować ,,kamienną twarz'' chociaż masz ochotę wybuchnąć śmiechem.

Jak to wygląda?

W jego mniemaniu komenda siad jest bez sensu , bo przecież jest blisko Ciebie, więc po co ma jeszcze siadać? Jeżeli jednak chcesz to wyegzekwować od niego , to zaczynają się błazeństwa i udawanie.

Staffik wykonuje całą serię chrząknięć, drapania się, wzdychania, stękania, a wszystko to połączone jest z nieustannym poruszaniem się w bliżej nieokreślonym kierunku. Potrafi przy tym cieszyć się nie wiadomo z czego ( a może akurat uda mu się Ciebie rozbawić i zmienisz zdanie? ). Czasem jego wzrok staje się zasnuty mgłą i bodźce z zewnątrz przestają docierać ( tzw. ,,zawias'' ) . Jeżeli jego działania mające rozproszyć Twoją uwagę nie przyniosą rezultatu to usiądzie z ciężkim westchnieniem, rozglądając się jeszcze czy aby czasem nie ma w pobliżu nic miękkiego na czym można się usadowić. Minę ma przy tym nieszczęśliwą i wygląda tak, jakby go zad bolał....

Nie daj się nabrać na jego słodkie oczy - to cały arsenał zagrywek staffika który musisz przyjąć z całkowitą powagą. ( no dobra ...nie zawsze się udaje ....)

Wszystkie boleści i nieszczęśliwe spojrzenie znikają , jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, kiedy tylko w twoim ręku pojawi się jakiś smakołyk... oj tak... wtedy staffik perfekcyjnie wie, że mówisz do niego, a nie do podłogi. Wie też, co do niego mówisz. Takie nagłe olśnienie.

Oprócz podstawowych rzeczy jakie powinieneś nauczyć swojego psa ( przychodzenie na komendę , zostawanie na miejscu , siadanie , warowanie ). Jest jeszcze jedna rzecz którą musisz nauczyć psa. Zaufania. Pies ma Ci ufać w pełni i bezgranicznie.

Od szczeniaka przyzwyczajaj go do zabiegów pielęgnacyjnych. Często dotykaj, chwal i pokazuj że jesteś z niego dumny.

Każdy lubi być chwalony za swoje czyny.

I nie ma to być tylko głaskanie. Ważne jest aby pies poddawał się naszemu dotykowi nawet gdy chcemy go przytrzymać , położyć na boku czy na plecach. I to w sytuacjach gdy Ty tego chcesz . Pies ma Ci ufać , że nic złego się nie dzieje. Zresztą, czasem po prostu masz prawo to zrobić. Pies który jest tego nauczony nie traktuje np. przytrzymania jako pretekstu do aktywnej obrony.

Przyda Ci się to zwłaszcza podczas wizyt u weterynarza. A pamiętaj, że staffik to silne i żywiołowe zwierzę. Ciężko zrobić to z dorosłym stworzeniem, a szczeniaka można przygotować o wiele łatwiej. Zawsze w takich sytuacjach uspokajaj psa dotykiem i słowem . Wszystko ma działać na niego wyciszająco . A po fakcie jest smakołyk, pochwała, zabawa.

Daj psu do zrozumienia, że nic złego się nie stało - wręcz przeciwnie.

Im większe pies ma do Ciebie zaufanie tym łatwiej jest sprawować nad nim opiekę. Zbudowanie takiej więzi sprawia że życie z psem... każdym psem , jest łatwiejsze i prostsze.

Staffik dobrze i konsekwentnie wychowywany, w momencie osiągnięcia pełnej dojrzałości ( ok. 3 lat) potrafi być bardzo statecznym , spokojnym i uważnym towarzyszem. Mało osób decyduje się na szkolenie swojego staffika, a naprawdę warto. Szkolenie pomaga  poznać ,,psi'' sposób myślenia i odbierania naszego świata.

Na naszym rynku jest wiele książek z poradami dotyczącymi wychowania i szkolenia psów. Wykorzystaj to.

Szczególnie polecam książki Zofii Mrzewińskiej.

Additional information